Kamila Lifestyle W duszy

Co powiedziałabym samej sobie sprzed 10 lat?

co-powiedzialabym-samej-sobie-sprzed-10-lat-lunulalife

Pobawmy się w: co by było, gdyby można było cofnąć się w czasie o 10 lat? Co bym powiedziała samej sobie z przeszłości?


Jestem przekonana, że każdy z nas pamięta nie jedną sytuację, w której chciałby mieć do dyspozycji wehikuł czasu. Napiszmy więc list. Potraktujmy to jako oczyszczenie duszy, istne katharsis. Oto moje prawdy życiowe, które chciałabym przekazać sobie sprzed 10 lat. Poniżej prowadzę monolog do samej siebie i wbrew pozorom nie oszalałam, po prostu w takiej formie będzie miało to więcej sensu 🙂 A więc, droga młodsza Kamilo…

I. Nie wszyscy muszą cię lubić i nie wszystkich musisz lubić ty!

Potrzebujesz jeszcze trochę czasu, aby to zrozumieć. Myślę, że każda nastolatka chce być popularna albo chociaż lubiana w pewnej grupie. Chcesz być tą, z której zdaniem się liczą, istną “królową balu”. Fetor tego przeświadczenia będzie ciągnął się za tobą jeszcze przez część studiów. Z perspektywy czasu mogę śmiało powiedzieć, że potrzeba akceptacji nie mija, ale kolosalnie zawęża swój krąg. Teraz, w 2018 roku, moja potrzeba akceptacji ograniczyła się do grupy kilku najbliższych osób. A sama w sobie straciła moc z prostej przyczyny: przy najbliższych nie muszę budować sztucznie napompowanej wizji samej siebie. Znają mnie i akceptują. Kiedy zrobię coś głupiego – powiedzą mi o tym, ale nie stracę w ich oczach. Jak widzisz, spotkasz takich ludzi i będą oni dla ciebie wystarczający. Nie będziesz potrzebowała więcej i w końcu będziesz sobą.

“Ślepo ulegałem wzorcom narzuconym przez grupę. (…). Zmarnowałem dużą część życia, płynąc z zadowoleniem w środku nurtu, schowany w grupie, i to wtedy, kiedy mój mózg był najchłonniejszy. Nie wykorzystywałem tego, że Idziak jest Idziakiem”. – Sławomir Idziak

II. Pewność siebie i swojego działania można wyćwiczyć.

I tobie się to uda. Powiem nawet, że do tego stopnia, że nie będziesz musiała tego kontrolować. Pamiętaj, że każda rzecz dostatecznie długo i systematycznie powtarzana, może stać się nawykiem. Tyczy się to nie tylko czynności, ale i myśli. Zastanów się, co chcesz zmienić i zacznij wprowadzać to w życie.

III. Własne zdanie i wartości są niewygodne…ale warto je mieć.

Z czasem zaczniesz być z siebie zadowolona. Będą chwile, w których będziesz reagować agresją, jeśli ktoś uskuteczni próby narzucenia ci swojej woli. Nauczysz się rozpoznawać osoby, z którymi wchodzenie w dyskusję ma sens oraz takie, które tylko podniosą ci ciśnienie. Życiowe wartości są ważne, ale istotne jest również to, aby być otwartym na dialog i inne opinie – bo to, że je masz nie znaczy, że są dobre. Wysłuchaj stanowiska innych, zastanów się i podejmij decyzję: czy masz rację, czy może warto poddać rozważaniu swoje dotychczasowe myślenie. Istotne jest to, że zmiany zdania dokonuj pod ciężarem wartościowych argumentów, a nie ilości osób, które próbują je zmienić.

Są jednak wartości, których się trzymaj:

  • nie słowa a czyny świadczą o człowieku;
  • bądź szczera – ale nie myl szczerości z brakiem kultury;
  • traktuj innych tak, jak sama chciałabyś być traktowana;
  • zawsze stawaj w obronie słabszych;
  • pomagaj ile tylko jesteś w stanie;
  • na szacunek trzeba sobie zapracować, nie dają go w gratisie;
  • rodzina jest najwyższą wartością.

IV. Złe rzeczy się zdarzają: deal with it.

Większość z nich nie jest twoją winą, ale obwinianie innych o niepowodzenia też nie jest najlepszą drogą.

“Zdarzyło się parę porażek w życiu zaliczyć. I zawsze zastanawiam się, co ja źle zrobiłem, co powinienem zmienić w sobie, a nie dlaczego ‘oni’ mi to zrobili. (…) To jest dobra cecha, teraz ją nawet w sobie hołubię”. – Arkadiusz Jakubik

Niektóre to małe smuteczki, inne to życiowe tragedie. Na jedne i na drugie bardzo często nie mamy wpływu. Pewne jest jedno: one mają wpływ na nas. I tylko od nas zależy, jak wykorzystamy naukę, która z nich płynie. Bo z każdej porażki można wyciągnąć lekcję. Nie pozwól, żeby złe chwile wywołały nienawiść do świata. Postaraj się zrobić wszystko, co w twojej mocy, aby wbrew wszystkiemu był lepszym miejscem, a otoczenie wokół ciebie nie było toksyczne.

V. Starsi często mają racje!

Nie zakładaj z wejścia, że “nikt mnie nie rozumie”. Oni też byli młodzi i większość z nich dobrze pamięta jak to było, kiedy byli w twoim wieku. A ich “gadanie” to nic innego jak próby uchronienia ciebie przed błędami. Chociaż wiedzą, że musisz przeżyć je sama, na swój sposób. I zrobisz to! Mogę życzyć ci tylko powodzenia 😉

VI. Świat nie zawsze jest czarno-biały.

Mamy całą gamę szarości. To, że ktoś zachował się w taki, a nie inny sposób może Ci się spodobać albo nie. Nikt nie zabroni ci ocenić postępowania innych ludzi. Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie działania ludzi są podyktowane tym, że ktoś jest dobry a ktoś inny zły do szpiku.

Życie stawia nas w przeróżnych okolicznościach, na które w większości nie jesteśmy gotowi. Staramy się adaptować i koniec końców nasze czyny są podyktowane chwilą. Czasami wystarczy zatrzymać się na trzy sekundy, aby nie powiedzieć czegoś, czego będziemy żałować. Nie zawsze musisz reagować od razu. Daj sobie chwilę i zastanów się nad konsekwencjami swoich słów i czynów. I miej świadomość tego, że inni zmagają się z tym tak samo często jak ty.

VII. Nie marnuj czasu na ludzi i rzeczy, których nie lubisz.

Nie wniosą żadnego pozytywnego aspektu w twoje życie a tylko poczujesz, że jesteś wykończona czasem, który im poświęciłaś. Będziesz miała ochotę zakopać się w pościel i iść spać.

VIII. Pójdzie ci życiu o wiele lepiej niż większości dzieci, które teraz ci dokuczają.

Brzmi to próżnie, ale mówię to tylko dlatego, żebyś nie czuła się gorsza od innych. To, w jakim miejscu mentalnie jesteś teraz, nie warunkuje gdzie będziesz w dorosłym życiu. Udowodnisz sobie, że jesteś wartościową osobą. Potrzebujesz tylko czasu i doświadczenia.

IX. Większość rzeczy, których uczą w szkole ani trochę ci się nie przyda. Nie stresuj się.

Przydałoby ci się za to obliczanie składek, wypełnianie wszelkich formularzy w urzędach, poznanie własnych praw obywatelskich, historii polski i działań politycznych, geografii, pierwszej pomocy, gotowania, skręcania mebli…zamiast kolejnej strony o mitochondriach.

X. Nie gadaj tyle!

Nie raz będziesz żałować długiego języka i tego, że szybciej wypluwasz słowa, niż jesteś w stanie je przeanalizować. W innym wypadku szykuj się na mnóstwo chwil z czerwonymi wypiekami na twarzy, zimnym potem na plecach i bełkotem tłumaczeń, że nie to miałaś na myśli.

XI. “Co z tą młodzieżą?”

To zdanie padnie z twoich ust w wieku 24 lat i pierwszy raz tak bardzo poczujesz, że już jesteś “tym starszym pokoleniem”. Następne będzie brzmieć: “Czy ja też się tak zachowywałam, jak byłam mała?”. Odpowiedź brzmi: nie.

XII. Kilka praktycznych, babskich rad:

Nie maluj się tak mocno, używaj kremu nawilżającego już w liceum, zmywaj makijaż przed snem, ćwicz regularnie, nie jedz tyle śmieciowego żarcia, więcej czytaj, nie marnuj swojego czasu.

XIII. Zmienisz się!

I to jeszcze kilka razy w ciągu tych kilkunastu lat. Sporo osób siłą rzeczy, które teraz są ci bliskie – zostawisz za sobą. Do innych znajomości wrócisz po latach. Zmienią się Twoje poglądy polityczne. Polubisz smaki, których teraz nienawidzisz. Odkryjesz inne style muzyczne. Staniesz się bardziej eklektyczna.

XIV. W wieku 26 lat nadal nie ogarniesz świata.

Nic nie szkodzi! Nikt nie ogarnia. Na szczęście ogarniesz własne życie w takim stopniu, w jakim to tylko możliwe. Jestem w nas dumna!

I na koniec…

XV. Kilka bonusowych, nie mniej ważnych porad:

  • Nie pal za sobą mostów!
  • Nie tłum w sobie emocji!
  • Zawsze równaj w górę!
  • Jesteś w stanie znieść więcej, niż myślisz.
  • Pytaj o radę, decyzje podejmuj sama.
  • Nie ma czegoś takiego jak “najlepsze lata” twojego życia.
  • Nie ma lepszej zemsty niż osiągnięcie swojego celu.
  • Nie trwoń pieniędzy!
  • Choroba lokomocyjna nie przejdzie…wybacz i przyzwyczaj się.
  • Naucz się pływać! (Bo teraz boję się wejść nawet do jeziorka i łapię atak paniki jak mi się woda do uszu naleje. Damn you!)

Będąc szczerą – nie jestem pewna czy powiedziałabym sobie cokolwiek. Podoba mi się miejsce, w którym jestem teraz, osoby wokół mnie i ja sama. Nie chciałabym, aby to się zmieniło.

“Zawsze patrzyłem do przodu. Niczego w życiu bym nie dokonał, oddając się tylko wspomnieniom.” – Bogusław Linda

Kto wie, może za kolejne 10 lat wrócę do tego tekstu i stwierdzę, że nie wiedziałam jeszcze nic 🙂

A wy co chcielibyście powiedzieć sobie, kiedy jeszcze nie wiedzieliście “nic”? 😉

Trzymajcie się!
Kamila


Odwiedź nas na Bloglovin!

Może Ci się również spodobać...