Biznes Prowadzenie Salonu Kosmetycznego Viola Zdrowie i uroda

Na co zwracać uwagę, wybierając salon kosmetyczny?

Przychodząc do salonu, chcemy czuć się komfortowo i mieć zagwarantowane bezpieczeństwo podczas wykonywanego zabiegu. Jako salon natomiast pragniemy, aby klienci wyszli zadowoleni i do nas wrócili.


Przychodzę dzisiaj do was z bardzo ważną kwestią — na co zwrócić uwagę przy wyborze salonu oraz przy pierwszej wizycie. Aspekty, które poruszę w poniższym poście, wbrew pozorom nie dotyczą tylko klientek salonów. Powinny na nie zwrócić uwagę również same salony, które często nieświadomie popełniają te „małe grzeszki” wielkiej wagi. Cały wpis można wziąć pod uwagę przy korzystaniu z salonów kosmetycznych, fryzjerskich, SPA, tatuażu… Wszystkich miejsc, gdzie jesteśmy potencjalnie narażeni na uszczerbek zdrowotny.

Pierwsze kroki w gabinecie

Liczy się pierwsze wrażenie, więc dobrze, aby przed gabinetem nie czekały na klienta składane krzesła niczym w przychodni. Mile widziane są wygodne fotele czy kanapy, sygnalizujące wstęp do czekającego relaksu.

Po wejściu do gabinetu już na pierwszy rzut oka możemy wyrobić sobie zdanie na temat higieny pomieszczenia. Podłoga powinna być czysta, w miejscu zabiegu nie powinno być zbędnych elementów, kurtki powinny wisieć w poczekalni, filiżanki powinny być uprzątnięte… to takie małe oczywistości.

Mimo tego, że zapach środków chemicznych powinien w teorii kojarzyć nam się z czystością i sterylnością — nikt nie chce go czuć podczas wizyty w salonie. Trzeba koniecznie zadbać o to, aby klient nie czuł się jak u dentysty czy na stole chirurgicznym. Niedopuszczalna jest również woń wilgotnych ścierek czy jedzenia spożywanego przez pracowników.

Historia: Jedna z moich klientek opowiedziała mi groteskową historię, kiedy to była umówiona na manicure do jednego z salonów kosmetycznych. Kiedy weszła do gabinetu, przywitał ją widok manicurzystki jedzącej kiełbasę na stole, na którym w najbliższych minutach miał być wykonywany zabieg. Jakby tego było mało, „specjalistka” tłumacząc się, że nie miała czasu zjeść obiadu, zaczęła zachwalać smak posiłku. Wyobraźcie sobie tę sytuację, zapach unoszący się w salonie i minę klientki.

Zaciszna atmosfera — to również tego szuka klient w salonie. Wizyta ma być ucieczką od codziennego gwaru. Dlatego lepiej zachować ciszę i kulturę pracy podczas zabiegu. Wiadome jest, że nie jesteśmy w stanie zawsze zapanować nad klientami z innych stanowisk w salonie. Ważne jest jednak aby nasz klient widział, że nie odcinamy się od tego zachowania. Podczas zakłócania porządku w salonie powinniśmy przeprosić klienta, wyjść i zwrócić uwagę (oczywiście delikatnie i kulturalnie). Wyjaśnić, że tuż obok przeprowadzany jest zabieg i prosimy o uszanowanie tego. Nawet jeśli w tym momencie nie osiągniemy stuprocentowego efektu, nasz klient zauważy nasze starania i spojrzy na całą sytuację łaskawszym okiem 🙂

Dostęp do regulaminu

Nikt nie oczekuje, że będzie on wisiał na samym wejściu do gabinetu. Zwłaszcza że powinien być wyczerpujący i biorący pod uwagę wiele ważnych kwestii. Musi być jednak w każdej chwili dostępny dla klienta. Dodatkowo musi być umieszczony na stronie internetowej, aby każdy potencjalny klient mógł się z nim zapoznać przed wizytą. Warto zaznaczyć, że regulamin ma za zadanie ochronę obu stron — salonu i klienta.

Płacimy za wiedzę i jakość!

Nieraz spotykałam się koleżankami po fachu, które nie chcąc generować wydatków i korzystać z kursów, szkoleń czy warsztatów — wolały zostać samoukami. Schody zaczynały się przy bardziej skomplikowanych zabiegach, a nawet, chociażby przy czymś tak podstawowym, jak manicure hybrydowy.

Są pewne czynności, o których nie dowiemy się z tutoriali na internecie z prostej przyczyny — to typowe know-how specjalistów, które poznamy dopiero na szkoleniach danej marki lub zabiegu. Często powodzenie perfekcyjnie wykonanego zabiegu zależy od znajomości marki oraz tego, jak współpracuje ona z innymi produktami. Dzięki tej wiedzy unikniemy np. „spłynięcia” hybrydy z płytki paznokcia. Branża beauty jest jedną z najszybciej rozwijających się w naszych czasach. Specjalista powinien być zorientowany w trendach, jakie panują obecnie na rynku i śledzić go na bieżąco. Warsztaty, szkolenia czy kursy podnoszą wiarygodność salonu oraz jakość zabiegów.

Z tej przyczyny warto sprawdzić, czy specjalista jest w stanie okazać się dyplomami, certyfikatami czy innym potwierdzeniem swojej wiedzy.

Biorąc pod lupę „domowe zabiegi” często poza brakiem wykształcenia zawodowego, towarzyszy brak podstawowej sterylności oraz dostępu do profesjonalnych marek, które gwarantują sto procent jakości wykonania zabiegu. Pomimo rosnącego dostępu produktów w sklepach internetowych, nadal wiele cenionych firm sprzedaje swoje produkty tylko do salonów lub zarejestrowanych działalności kosmetycznych.

Jeszcze jedną ważną cechą salonów kosmetycznych lub osób prowadzących własną działalność są kontakty ze specjalistami z innych dziedzin. Tak jak na przykład w moim wypadku — mam stały kontakt z klinikami podologicznymi, do których wysyłam próbki pobrane podczas pedicuru specjalistycznego.

Jak widzimy, pomimo konkurencji cenowej, warto wybrać osobę zajmującą się zawodowo i profesjonalnie branżą beauty. Dobre urządzenia (autoklaw), produkty niedostępne dla „amatorskiej działalności”, warunki zgodne z sanepidem i ubezpieczenie — to za to płacimy w salonach piękności. Płacimy za pewność i możliwość ewentualnej reklamacji.

Narzędzia, produkty, rytuały

To one mają najbliższy kontakt z klientem, zwłaszcza te, które towarzyszą zabiegom wiążącym się z przerwaniem ciągłości skóry. Właśnie przy narzędziach musimy zwrócić szczególną uwagę na ich czystość i sterylność. Tak samo istotne jest zdezynfekowanie skóry klienta przed zabiegiem. Ważne jest, aby dezynfekcja została przeprowadzona preparatem do tego przeznaczonym, a nie mieszanką wody z alkoholem (bo i takie przypadki się zdarzają).

Warto tutaj zaznaczyć różnicę, między tak często mylonymi pojęciami, jak dezynfekcja i sterylizacja. Dezynfekcja ogranicza i redukuje liczebność wszelkich mikroorganizmów, bakterii, mikrobów, wirusów, zarazków… Likwiduje ich postać wegetatywną, czego nie można powiedzieć o formie przetrwalnikowej.

Postać przetrwalnikowa – „forma spoczynkowa umożliwiająca organizmom przetrwanie niekorzystnych dla nich warunków”. [źródło: Wikipedia]
Postać wegetatywna – aktywna forma organizmu.

Poprawną formą czyszczenia narzędzi jest w pierwszym kroku ich zdezynfekowanie właściwe a dopiero po nim sterylizacja. Aby pozbyć się wszystkich form drobnoustrojów, konieczny jest więc autoklaw. Modele parowe z pompą próżniową, usuwają zalegające powietrze w trakcie sterylizacji. Dzięki temu wilgotne wnętrze jest osuszane.

Bez autoklawu nie możemy mieć pewności czy narzędzie zostały odpowiednio wysterylizowane. Przed wydaniem jednak „wyroku” na salon za jego brak, warto spytać o metody sterylizacji i brak autoklawu. Część salonów ze względu na wysokie ceny autoklawów spisuje umowy partnerskie, na przykład z dentystą po sąsiedzku. Tym samym on udostępnia swój autoklaw do użytku za drobną opłatą. W takim wypadku salon powinien mieć na miejscu taką umowę oraz dokument potwierdzający każdą sterylizację. Jest to bardzo ważne, ze względu na to, że bez doskonałej sterylizacji jesteśmy narażeni na wirusowe zapalenie wątroby typu B lub C, a w skrajnych przypadkach HIV.

Wiadomo, że niektóre narzędzia nie mogą być poddane sterylizacji w związku z materiałem, z którego są wykonane. W takim wypadku poddaje się je dezynfekcji za pomocą przeznaczonych do tego preparatów. Naganne jest oczywiście kilkukrotne stosowanie jednorazowego przyrządu. W przypadku pedicuru i korzystania z brodzika do moczenia nóg, konieczne jest stosowanie jednorazowej folii do wypełniania.

Poza aspektem czystości narzędzi ważne są oczywiste oczywistości, które o dziwo nadal często są pomijane. Jest to między innymi zakładanie jednorazowych rękawiczek do zabiegu czy maseczki podczas pracy frezarką. Pamiętajmy, że obie pozycje chronią nie tylko klientów, ale i pracowników!

Spotkałam się również z mało logicznym podejściem do produktów używanych w salonach kosmetycznych. Według niektórych, jeśli na stole nie leży zmywacz do paznokci w oryginalnym opakowaniu – należy uciekać i nie wracać. Jest to krzywdzące podejście i już tłumaczę dlaczego 🙂 W salonach kosmetycznych nikt nie kupuje produktów w małych opakowaniach w wersjach 50 ml. za zmywacz. Ze względu na tempo, z jakim produkty tego typu są zużywane, kupuje się na przykład wersje litrowe. Czy wyobrażacie sobie taką butlę stojącą na albo, o zgrozo, pod stołem? Używanie małych pojemników, dzięki którym porcjujemy produkt, jest czymś zupełnie normalnym i nie powinno wywołać naszego niepokoju. Jeśli jednak czujemy, że produkt nie jest najlepszej jakości — zawsze mamy prawo zapytać o niego personel i poprosić o pokazanie pełnowymiarowego opakowania 🙂

Ostatnim i bardzo ważnym aspektem, który przemawia za wizytami w salonach kosmetycznych to kontrola sanepidu. Jeśli podejrzewamy, że zaraziliśmy się czymś w salonie kosmetycznym, możemy zgłosić sprawę do powiatowego inspektora sanitarnego. Sprawa zostanie sprawdzona i jeśli okaże się, że mamy rację, zostanie wypłacone nam odszkodowanie, na które salon był ubezpieczony.

Jeśli upewniliśmy się w sprawie dezynfekcji, sterylizacji i ogólnie czystości w wybranym przez nas salonie – jesteśmy na bardzo dobrej drodze, aby zostać stałym klientem 🙂 Zdrowie to priorytet!

autoklaw-lunulalife-salon-kosmetyczny

Kilka słów o autoklawie

W autoklawach sterylizujemy tylko i wyłącznie narzędzia do tego przeznaczone: wycinające, kłujące, będące w grupie ryzyka przerwania ciągłości skóry oraz wyprodukowane ze stali nierdzewnej.

Według najnowszych wytycznych autoklaw nie powinien przekraczać 60 litrów w swojej pojemności. Wysokość temperatury, którą wytwarza powinna dochodzić do 134 stopni Celsjusza oraz powinien generować wysokie ciśnienie. Co za tym idzie – autoklawy typu kulkowego lub działające tylko na suche, gorące powietrze zostały wycofane i nie posiadają już odpowiednich certyfikatów. Dodatkowo regularnie (raz na trzy miesiące) wykonujemy kontrolę sterylizacji za pomocą pasków testowych. Każdy autoklaw musi posiadać certyfikat CE oraz zgadzać się z normami europejskimi.

W moim salonie posiadam autoklaw medyczny kl. B w wersji dwulitrowej. Posiada certyfikat CE i EC Directive 93/42/EEC oraz cztery programy do sterylizacji. Stosowany jest nie tylko w salonach kosmetycznych, ale i studiach tatuażu, gabinetach lekarskich oraz szpitalach i przychodniach.

Szewc bez… to znaczy manicurzystka..?

Utarło się, że kiedy idziemy do kosmetyczki, chcemy widzieć nieskazitelną cerę. Idąc natomiast do manicurzystki, chcielibyśmy widzieć idealnie wykonany manicure. Cóż, może was to zaskoczy – ale to nie powinniśmy traktować tego wyznacznika do bólu dosłownie. Już tłumaczę. Każdy pracownik jest tylko człowiekiem. Tak jak w przypadku kosmetyczki – będzie się zdarzało, że na skórze będą widoczne niedoskonałości. W końcu to kobieta, która często nie jest w stanie kontrolować hormonów powodujących wysyp „niespodzianek”. Wiadomo, że w czasie miesiączki skóra robi się często kłopotliwa. Sebum nie pozwala nam na taki stopień kontroli nad cerą, jaki byśmy sobie życzyli. Podobnie jest w przypadku manicurzystki. Paznokcie nie zawsze mogą być pokryte idealną hybrydą. One też muszą odpocząć.

Dla nas jako klientów powinno być wystarczające, że specjalistka jest zadbana. Paznokcie w słabszym okresie są krótko obcięte, czyste i pokryte bezbarwną odżywką. Będąc w takim stanie, świadczą właśnie o profesjonalizmie i stawianiu na stan zdrowia, a nie za wszelką cenę tylko na wygląd.

Mam nadzieję, że dzięki powyższym wskazówkom będziecie potrafili ocenić trzeźwym okiem salon, do którego trafiliście. Pamiętajcie, że pytanie to nie grzech a może tylko uchronić was przed nieprzyjemnymi konsekwencjami 🙂

Pozdrawiam ciepło, Viola
właścicielka salonu Lunula

Może Ci się również spodobać...