Kamila Kultura Lifestyle

Szczyt „kultowej” hipokryzji – Gazeta.pl

Być może słyszeliście już o wykupieniu „kultowego” pisma erotycznego Twój Weekend m.in. przez portal Gazeta.pl tylko po to, aby je zamknąć. Porozmawiajmy o tym dzisiaj, w ten piękny dzień, podczas święta kobiet.


“Liczymy na to, że “Ostatni Twój Weekend” zachęci do autorefleksji, sprowokuje dyskusję i zachęci do zmiany.” – Gazeta.pl

I udało się! Może nie do autorefleksji, ale na pewno do refleksji nad zmianami, które Gazeta.pl powinna wprowadzić w swoich szeregach. Przecież zmianę świata należy zacząć od siebie.

Rok 2006, w którym najwidoczniej nie było jeszcze feminizmu i seksizmu

A to dlatego, że właśnie w styczniu 2006 roku ruszył na podbój Internetu serwis plotkarski Plotek.pl

Powiecie zapewne: Moment! Co nas obchodzi jakiś serwis publikujący smaczki z życia celebrytów? Krótka piłka — jest on jednym z serwisów tematycznych należących do naszego bohatera dnia. Gazeta.pl nie udaje nawet, że nie ma nic związanego z Plotkiem. To nie jest tak, że prowadzą go po cichu. Przeglądając ich stronę wystarczy przeskrolować kilka razy i trafiamy na ich serwisy tematyczne. Są to Wiadomości, Sport, Biznes i Technologie, Styl życia… aż w końcu, bingo!

Dział Plotka, a w na nim wspaniałe, wzniosłe, feministyczne i wcale nie uprzedmiotawiające kobiety artykuły:

  • „Lopez na siłowni. Te ligginsy podkreśliły jej kształtną pupę” (klik)
  • „Quiz: czyja to pierś?” (klik)
  • „Ranking piersi polskiego internetu” (klik)

Gdyby tego było nam mało, mamy jeszcze mini porady (a raczej post sponsorowany różnych marek) jak sprawić sobie prezent na dzień kobiet. Jestem przekonana, że seksowna bielizna, podwiązki i turbo wysokie szpilki to jest dokładnie to, co każda z nas pragnie dostać.

Teraz natomiast Gazeta.pl próbuje polecieć na fali popularności ruchów feministycznych, „wykupując” nic nieznaczące pisemko, o którym nikt nie miał pojęcia i każdy ma je w głębokim poważaniu. W tak wielkim, że zostało wystawione na licytację, bo nie przynosiło dochodów. Gazeta.pl prowadzi pseudo krucjatę przeciwko seksizmowi, podczas gdy zarabia na eksponowaniu tyłków i biustów celebrytek. Już wyobrażam sobie scenę w redakcji, kiedy to tuż po decyzji o wrzuceniu powiększonego zdjęcia dekoltu Joanny Liszowskiej, zostały podjęte decyzje o „walce z seksizmem”.

Całą istotę rzeczy, pięknie skomentowali czytelnicy:

„Gazeta Wyborcza, która każdego dnia publikuje obsunięte staniki żon piłkarzy, promowała na swoich łamach występy przed kamerkami internetowymi jako dobry sposób na zarobek dla młodych dziewczyn, a aktorki porno nazywała “seksworkerkami” i porównywała ich ciężki los do dzieci pracujących w fabrykach w Bangladeszu, teraz kupiła ocenzurowanego świerszczyka, żeby… no właśnie nie wiadomo po co.”

„Sprowadzacie kobiety do roli ładnego opakowania, po czym triumfalnie obwieszczacie światu, że walczycie z seksizmem. Muszę do toalety, bo popuszczę ze śmiechu!”

A jakby tego było mało…

AGORA, czyli wydawca portalu Gazeta.pl, postanowiło od tego roku wypluwać hiciory Blanki Lipińskiej (klik). Jeśli coś wam dzwoni, ale nie wiecie gdzie, to już tłumaczę. Jest to ta sama pani, która wysr… wypociła tzw. polskiego Graya, czyli „365 dni” i „Ten dzień”. Ułomne harlequiny, których motywami przewodnimi są: kobieta sprowadzona do roli obiektu seksualnego, gwałt, brutalność, prześladowanie i pewnego rodzaju… skrzywiony syndrom sztokholmski? Jednak pamiętajmy, że przecież wszystko jest ok, bo oprawca jest przystojny i bogaty. Jeśli chcecie zerknąć na „smaczki” z tego bestsellera to zachęcam do wpisu Pigout’a na ten temat — klik.

Czym różni się Gazeta.pl od Twojego Weekendu?

Tym, że kobiety pojawiające się na łamach mało poczytnego „Twojego Weekendu” były tam z własnej woli i dostawały za to wynagrodzenie. Plotek z drugiej strony zrzesza „paparazzi” i „dziennikarzy”, którzy za premię są w stanie wcisnąć ukrytą kamerkę w majtki pierwszej lepszej celebrytce, aby tylko spadł im jako taki finansowy ochłap.

Które medium powinno być więc wykupione i zamknięte? Archaiczna gazeta, o której praktycznie w dzisiejszych czasach nikt nie pamięta, czy portal, który w 2011 roku „plasował się w połowie drugiej dziesiątki najczęściej odwiedzanych witryn w Polsce”? W momencie, kiedy Gazeta.pl wydała ostatni numer „Twojego Weekendu”, gigant uprzedmiotawiania kobiet został wsparty kolejnym finansowym zastrzykiem. Good job!

Okładka

Powiedzcie mi jeszcze jedno — naprawdę nie było nikogo innego, bardziej zasłużonego i adekwatnego do sytuacji niż pani Ewa Kasprzyk? Aktorka, która słynie ze skąpych ubrań, rozbieranych ról i szczyci się tym, że jest kojarzona z seksem — pasuje tam idealnie! Jak pięść do oka. To ta sama kobieta, która m.in.:

  • wzięła udział w rozbieranej sesji (klik)
  • kolejnej erotycznej sesji (klik) – podobno reklama torebek… co kto lubi.
  • zagrała w paździerzu „Kobiety bez wstydu”, w którym główny bohater leczy kobiety seksem (klik).

Najwidoczniej nawet na „48 stronach bez seksizmu” nie mogła odmówić sobie dekoltu. Tutaj link do samego źródła (klik).

Drogi portalu Gazeta.pl — jesteście na czele w tworzeniu i promowaniu tego całego mięsa, z którym udajecie, że walczycie. Masz ty w ogóle rozum i godność człowieka?

Kamila

Może Ci się również spodobać...